Dajcie. Więcej. Polski. Filmy z raportu Reduty Dobrego Imienia, które szkalują Chrystusa Narodów

Reduta Dobrego Imienia wzięła na celownik ponad 500 filmów i seriali z czołówki serwisów streamingowych. Chcieli sprawdzić, czy mogą posypać się pozwy. na drodze stanie im przeklęta wolność słowa.

Chciałem przemilczeć raport przygotowany przez Redutę Dobrego Imienia, o którym rozpisują się polskie media, ale czasem nie umiem trzymać języka za zębami. Fundacja przeanalizowała możliwości przeciwdziałania zniesławieniom na platformach streamingowych typu Netflix, oczywiście jako oręż w punkcie wyjścia przyjmując możliwość pozwów. W raporcie obrywa się Netfliksowi, HBO GO, Amazon Prime Video. O mały włos, a okazałoby się, że szkodliwe dla wizerunku Polski są bajki z Disney+ (tak, to nie żart, twórcy raportu przeanalizowali także produkcje dla dzieci na tej platformie). Łowcy przekłamań z Reduty sprawdzali, co najpopularniejsze produkcje dokumentalne i fabularyzowane mówią o Polsce i Polakach w kontekście II Wojny Światowej, w szczególności w kontekście obozów zagłady, życia w gettach czy kolaboracji. W ogromnym skrócie: z raportu wynika, że wszyscy Polacy byli święci, a twórcy przeanalizowanych produkcji chcieli pokazać, że jesteśmy gorsi od nazistów.

1. Czarnobyl (2019, HBO GO)

Powiedzcie mi, jak wybucha reaktor RBMK? To główne pytanie, jakie kołacze się w głowie naukowców i polityków przez większość odcinków serialu Czarnobyl. Produkcji przedstawiać nie trzeba, ale gdybyście pominęli ostatni odcinek, to wyjaśniam: serial poświęcony katastrofie elektrowni atomowej mówi nam, że Polacy dokonali pogromu Żydów. Nie wierzycie? Sprawdźcie sami:


„Jeden z bohaterów serialu, Szczyrbina, w finałowym piątym odcinku opowiada historię Czarnobyla: „Mieszkali tu głównie Żydzi i Polacy. Żydów zabito w pogromach, Polaków wyrzucił Stalin, a potem przyszli naziści i wymordowali tych, którzy zostali”. („It was mostly Jews and Poles. The Jews were killed in pogroms, and Stalin forced the Poles out, and then the Nazis came and killed whoever was left.”)
Wątek polski zawarty w opowieści dotyczącej historii Czarnobyla jest szkodliwy i całkowicie nieprawdziwy. Zestawiając Polaków z Żydami i informując o późniejszym pogromie tworzy się wrażenie, że to właśnie Polacy dokonali tej zbrodni. Taka sytuacja nie mogła mieć miejsca, gdyż Polacy nie zamieszkiwali Czarnobyla ani przed wojną, ani w jej trakcie
– fragment raportu RDI.


2. Playing For Time (1980, Netflix)

Film Playing For Time z 1980 roku może i nie grzeszy dziś popularnością, ale po swojej premierze otrzymał aż 4 nagrody Emmy i nominowany był do Złotego Globu. Produkcja CBS opowiada historię piosenkarki kabaretowej, Fani Fenelon, która po zesłaniu do Auschwitz występuje dla Niemców w żeńskiej grupie muzycznej. Dziś Playing For Time wzięli na celownik specjaliści z Reduty i uznali, że… A, zresztą, przeczytajcie sami:


W filmie zostało ukazane jakoby Polki w obozie Auschwitz były w lepszej sytuacji niż Żydówki; nie były też tak wychudzone. Dodatkowo szydziły z Żydówek. Przykład: 1:50:00; Scena, w której jedna Polka wylała rację mleka, która była przyznana Żydówce, aczkolwiek Żydówki [37:50] stwierdziły, że nie będą się dzielić z tymi „dziwkami” [Polkami] – raport RDI.


3. Rotten (2019, Netflix)

W tym miejscu musiałem przetrzeć oczy ze zdumienia. Autorzy raportu, obok produkcji dotyczących w znakomitej większości tematyki Holocaustu i innych aspektów II Wojny Światowej, wzięli na warsztat… serial dokumentalny o produkcji żywności. Twórcy skupiają się na marnowaniu jedzenia, nawykach żywieniowych i korupcji. Polska cebula i kartofle na szczęście oparły się brutalnemu atakowi zachodniego serwisu, nie uchronił się za to miód.


Adrew Boutros mówi o zamówieniu nr 995 na miód z Polski („PO 995 is a purchase order for Polish honey”). Dalej opowiada o tym, że w próbkach tego miodu znaleziono domieszkę antybiotyku o nazwie Chloramfenikol. Nie ma w tym miejscu serialu żadnych informacji o tym, że w sumie z trzech przebadanych próbek, jedna z nich została przebadana na region pochodzenia za pomocą obecności pyłków. Z badania wynikło że miód może pochodzić z Ameryki południowej bądź z Chin. Była to również jedyna próbka, w której stężenie Chloramfenikolu było wyższe niż 0.3 ppb (parts per bilion) tj. minimalny możliwy do wykrycia poziom – raport RDI.


4. Nazi Creatures (2017, Netflix) i inne

To jest hit. Autorzy raportu z całą pewnością mieli problem ze stwierdzeniem, czy pokazanie widzowi terenów okupowanych przez nazistów i opisanie ich jako „Polska” to rzecz dobra, czy zła. Na wszelki wypadek zakwalifikowali ten fakt do obu tych kategorii jednocześnie, bo w komentarzu do filmu Nazi Creatures czytamy:


W 40 minucie filmu pokazana jest mapa z 30 czerwca 1941 roku, pokazująca Europę Środkową. Napis Polska w granicach III Rzeszy sugeruje istnienie jakiejkolwiek odrębności państwowej Polski względem nazistowskich Niemiec.


Natomiast w części poświęconej w wnioskom końcowym czytamy już coś nieco innego:


Istnienie Polski jako samodzielnego państwa jest przedstawiane tylko w kontekście wybuchu II wojny światowej. Praktycznie brak wzmianek o istnieniu Polskiego Państwa Podziemnego, wysiłku konspiracji i wojny partyzanckiej itd.


Oczywiście doskonale zdaję sobie sprawę, że czym innym jest II RP oraz całkowicie niezależne państwo, a czym innym Polskie Państwo Podziemne. Tylko że autorom raportu najwyraźniej przeszkadza zaznaczanie Polski na mapie, nawet tej pod okupacją, ponieważ Polska istniała wtedy tylko w sercu.

5. Auschwitz from the air (2016, Amazon Prime)

Fot. Amazon Prime

To dokument opowiadający o szczegółowych fotografiach niemieckich nazistowskich obozów zagłady, które wykonało podczas II Wojny Światowej lotnictwo. Na pytania np. o tym, dlaczego alianci nie zniszczyli obozów mimo okazji, odpowiadają historycy. W tym miejscu autorzy raportu piszą, że Auschwitz from the air przemilcza, iż Polacy byli ofiarami Auschwitz. Zaraz po tym czytamy ten fragment:


Film wspomina o Polsce, m.in. w kontekście raportów nadsyłanych do aliantów o okrucieństwie Niemców wobec Żydów. Mowa jest o polskim podziemiu [3:25], ale w kontekście raportów nie pojawia się nazwisko Witolda Pileckiego. Wspomina się o eksterminacji Polaków w Auschwitz.


6. Night Will Fall (2014, Amazon Prime)

Produkcja Brytyjskiego Instytutu Filmowego to historia uwolnienia więźniów obozów koncentracyjnych opowiedziana słowami historyków oraz samych ofiar nazistowskiego totalitaryzmu. Reduta Dobrego Imienia stwierdza w raporcie, że w filmie nie zawiera przekłamań…

…ALE:


nie podkreśla stanu okupacji, stąd pojawiają się sformułowania typu „obozy w Polsce”, co jest językową niejednoznacznością i tym samym można przypisywać państwu polskiemu zorganizowanie tych obozów.


Co z tymi pozwami?

Kwiatków takich jak powyżej można mnożyć: wybrałem jedynie te moim zdaniem najciekawsze, ale cały raport ma ponad 70 stron, także wybaczcie, jeśli pominąłem coś, co można uznać za istotne.

Istotna z całą pewnością jest jednak kwestia pozwów, które serwisom streamingowym chciałaby wytaczać Reduta Dobrego Imienia. Fundacja zastanawia się, czy Instytut Pamięci Narodowej mógłby pozwać amerykańskie firmy o zniesławienie Państwa Polskiego (sic!) i przytacza dwie opinie prawników. W jednej z nich (autorstwa dr Moniki Brzozowskiej-Pasieki) czytamy, że wygranie takiej sprawy jest mało prawdopodobne ze względu na przepisy o wolności słowa, która w USA zagwarantowana jest na bardzo wysokim poziomie (jakie nieszczęście!). Arcyciekawy jest też fragment raportu dotyczący wizerunkowej szkody dla Polaków, gdyby takie pozwy w rzeczywistości się posypały:


Wydaje się niemal pewne, że taki pozew zostałby odrzucony już na etapie wstępnym, co oczywiście wykorzystane by zostało, do przedstawienia Polaków jako ludzi nadreaktywnych i niezrównoważonych, którzy chcą cenzurować amerykańskie media.


Nie no, skąd ten pomysł? Na szczęście na razie Netflix i inni giganci zza oceanu mogą spać spokojnie, bo IPN-owi najwyraźniej pozywać Amerykanów się nie opłaca. Drżeć mogą za to twórcy świątecznej parodii Pierwsze Kuszenie Chrystusa (2019, Netflix), którymi Reduta Dobrego Imienia zamierza się zająć w następnej kolejności.