Netflix i HBO GO – październik 2020. Nadciąga atak halloweenowego kiczu

Kino grozy wydaje się dominować w Netfliksie i (w mniejszym stopniu) w HBO GO w nadchodzącym miesiącu. Nic dziwnego, w końcu Halloween za pasem, więc wkrótce przyjdzie czas na wyrzucanie ze znajomych na Facebooku ludzi straszących ogniem piekielnym za zjedzenie cukierków od sąsiada. W ofercie serwisów VOD znalazło się parę nowości, które przykuwają uwagę: szczególnie mówię tu o Procesie siódemki z Chicago twórcy The Social Network, są też sprawdzone klasyki, takie jak Szeregowiec Ryan oraz świetne, docenione na świecie dokumenty, choćby Acama, mój dom.

1.10. Dobrego dnia, VerÔnico (2020) – Netflix

Brazylijski kryminał pt. Dobrego dnia, Verônico to oryginalny serial Netfliksa, a zarazem adaptacja książki o tym samym tytule. Autorami pierwowzoru są kryminolożka Ilana Casoy oraz pisarz Raphael Montes. W Polsce kryminał jest praktycznie nieznany (nie doczekał się też polskiego wydania – z tego, co udało mi się znaleźć w Google’u), zatem i nowość streamingowego giganta nie odbija się szerokim echem na parę dni przed premierą. Po krótkim teaserze nie za bardzo wiemy, czego się spodziewać – ale zdążył mnie zaciekawić krótki opis fabuły: Verônica jest świadkiem samobójstwa. Wykorzystuje swoje umiejętności śledcze, by zgłębić dwie intrygujące sprawy i pomóc dwóm maltretowanym kobietom. Pierwsza została oszukana przez mężczyznę poznanego przez Internet. Drugą jest Janete, żona Brandão, inteligentnego i niebezpiecznego seryjnego mordercy, który prowadzi pozornie normalne życie, ale za fasadą kryje się okrutny umysł zdolny do uwięzienia swojej ofiary jak ptaka w klatce (cytat z Telemagazynu, sorry not sorry).

7.10. Hubie ratuje Halloween (2020) – Netflix

Muszę się do czegoś przyznać. Jestem wielkim fanem słabych horrorów. Bawię się na nich sto razy lepiej niż na komediach, które przeciętnie ocenia się na 7/10 i więcej. Serio. Dlatego tak lubię okolice Halloween – oprócz tego, że w tym okresie najbardziej czuję się wyklęty przez Kościół Katolicki (jak każdy lewak marzę o ekskomunice), repertuary kin i usługi VOD za$#&ne są beznadziejnym kiczem, który ma kogoś wystraszyć – a straszy co najwyżej scenariuszem, grą aktorską i faktem istnienia. W tym roku Netflix jednak nie zamierza straszyć, a śmieszyć. 7 października , a więc na ponad 3 tygodnie przed świętem Halloween, premierę mieć będzie film Hubie ratuje Halloween. Nauczony doświadczeniem, że twórcy pokazują w zwiastunach wszystkie najlepsze sceny (w komediach – najśmieszniejsze, w horrorach – najstraszniejsze), po obejrzeniu trzyminutowego traileru wiem, że będzie to komedia grozy, dzięki której płakać będę przede wszystkim z żenady. Adam Sandler w roli głównej niespecjalnie mnie przekonuje, choć zabawne mogą się okazać nawiązania do Stranger Things, których na pierwszy rzut oka nie brakuje – dość wspomnieć, że w filmie gra Noah Schnapp, czyli Will Byers właśnie ze Stranger Things. Słowem: czekam i nie czekam jednocześnie.

Dodajmy, że tematyka Halloweenowa wydaje się dominować październikowe plany Netfliksa. Na platformie pojawią się m.in. Nawiedziony dwór w Bly, Dzieciaki straszaki: czy Dzień Wszystkich Potworów, ale także produkcje na licencji: Annabelle, Koszmar z ulicy Wiązów, Halloween, Smętarz dla zwierzaków i inne.

13.10. Boże Ciało (2019) – Netflix

Jeden z najbardziej udanych filmów Jana Komasy. Boże Ciało było polskim kandydatem do tegorocznego Oscara i walczyło o statuetkę za najlepszy film międzynarodowy. Nawet jednak bez tego Złotego Graala Komasa zdobył za opowieść o samozwańczym księdzu nie tylko nagrody takie jak Nagroda Specjalna na festiwalu w Wenecji czy aż 11 Orłów (oraz 5 nominacji), czyli nagród Polskiej Akademii Filmowej, ale też uznanie widzów w Polsce i na świecie. Boże Ciało ogląda się świetnie i jeśli miałbym wymienić moje ukochane i najmocniej przeze mnie docenione polskie produkcje ostatnich lat, arcydzieło Komasy zajęłoby pewnie pierwsze miejsce.

16.10. Proces siódemki z Chicago (2020) – Netflix

Jedna z najciekawszych nowych propozycji od Netfliksa na październik. Proces Siódemki z Chicago to oparty na faktach dramat sądowy Aarona Sorkina, scenarzysty filmów The Social Network (2010, zdobył za tę pracę Oscara) i Steve Jobs (2015), a także serialowego dramatu politycznego Prezydencki poker (1999 – 2006) oraz serialu The Newsroom (2012 – 2014). Widzimy więc, że Sorkin ma niemałe doświadczenie w gatunku political fiction, ale także – co jeszcze bardziej znaczące w kontekście nowego filmu – w filmach biograficznych czy w inny sposób opartych na faktach. Proces Siódemki z Chicago to opowieść o zamieszkach podczas konwencji Demokratów w USA w 1968 roku. O efekt demonstracji, a więc o spowodowanie brutalnych starć z policją, oskarżeni zostali organizatorzy protestu przeciwko działaniom wojennym w Wietnamie. Proces zapisał się na kartach historii, teraz odtworzył go Sorkin. Tej produkcji wyczekuję z wypiekami na twarzy.

23.10. Gambit Królowej (2020) – Netflix

Po raz pierwszy Anya Taylor-Joy otrzymała szansę zagrania pierwszoplanowej postaci w serialu. Wcześniej 24-latkę widywaliśmy niemal wyłącznie w rolach epizodycznych, np. w Peaky Blinders (w szóstym odcinku zagrała Ginę Grey) czy w filmie Glass, choć jedna z jej pierwszych kreacji (w horrorze Czarownica: Bajka ludowa z Nowej Anglii z 2015 roku) była zarazem jej najbardziej docenioną rolą. Teraz w Gambicie królowej zagra genialną młodą szachistkę, która trafia z sierocińca do najwyższej światowej ligi. Miniserial jest adaptacją powieści Waltera Tevisa, a obok Taylor-Joy wystąpi m.in… Marcin Dorociński!

23.10. Apollo 13 (1995) – Netflix

Jeden z najsłynniejszych filmów o podbojach kosmicznych, czyli legendarny Apollo 13 z 1995 roku z Tomem Hanksem w roli głównej. Wszyscy wiemy, o co chodzi: lot idzie zgodnie z planem i wtedy nagle… Houston, we have a problem.

Inne ciekawe propozycje Netfliksa w październiku:

Miłośników serii gier wideo Doom ucieszy (tak naprawdę to nie) przypomnienie o filmowej adaptacji strzelanki z 2005 roku – na Netfliksie od 10 października. Dużo lepszą informacją jest przypomnienie Szeregowca Ryana dramat wojenny Stevena Spielberga z 1998 roku będzie dostępny na platformie już 1 października. Tego samego dnia pojawi się także Spider-Man Uniwersum oraz polski kryminał pt. Czarny Mercedes Janusza Majewskiego. Tu akurat nie wiadomo, czy jest się z czego cieszyć, film został raczej kiepsko odebrany (premierę miał rok temu).

1.10. Agenci chaosu (2020) – HBO GO

Rosjanie wpływający na amerykańskie wybory prezydenckie, Donald Trump prowadzący politykę na Twitterze i Władimir Putin trzęsący Pomarańczowym Człowiekiem z poziomu aplikacji do smartfonu w jednej z kremlowskich toalet (wiadomo, za potrzebą nie wychodzi się bez telefonu). Agenci chaosu to opowieść o dwóch najważniejszych politykach na świecie, którzy grają między sobą w nie do końca zrozumiałą grę polegającą na uwodzeniu. Kto kogo uwodzi i z jakim skutkiem – pokaże nowy serial dokumentalny HBO GO, pierwszy odcinek 1 października, kolejne co czwartek.

11.10. Małe kobietki (2019) – HBO GO

Małe Kobietki, czyli filmowa adaptacja powieści Louisy May Alcott. W filmie Grety Gerwing przenosimy się w czasie do drugiej połowy XIX wieku, a konkretnie do czasów wojny secesyjnej, a więc jeszcze daleko do pełnej emancypacji kobiet. Głowa rodziny wyjeżdża z domu na front, w tym czasie pani Marmee, matka, wpaja córkom ideały wolności i indywidualizmu – a więc znacząco wyprzedzające epokę, o której mowa. Wciągająca historia, klasyka w nowym wydaniu oraz gwiazdorska obsada – trzeba obejrzeć!

15.10. Acasa, mój dom (2020) – HBO GO

Dokument doceniony na całym świecie, wygrał Złoty Róg na Krakowskim Festiwalu Filmowym (najlepszy reżyser filmu dokumentalnego) oraz Nagrodę Festiwalową na prestiżowym festiwalu Sundance (za najlepsze zdjęcia w zagranicznym filmie dokumentalnym, był też nominowany do Nagrody Głównej). Poruszająca opowieść o romskiej rodzinie, która w związku z nowymi przepisami przestrzennymi bukaresztańskiej rady miasta musi przenieść się z mokradeł do mieszkania w bloku.

30.10. Kolor z przestworzy (2019) – HBO GO

Jeśli spojrzycie nieco wyżej, zauważycie z pewnością, że uwielbiam słabe horrory. Kolor z przestworzy nie dość, że zdaje się być jednym z nich, to na dodatek główną rolę gra w nim Nicholas Cage – śmieszniej być nie może. Więcej nie napiszę, bo nie ma o czym – to typowy straszak, może poza tym jedynie, że luźno inspirowany prozą H.P. Lovecrafta (piszę „luźno”, bo jednak scenariusz bazujący na mistrzu grozy powinien być nieco bardziej pociągający niż to, że w pobliżu Arkham morduje dziwna siła, która przybyła z kosmosu).

Na które produkcje będziecie czekać w październiku? Dajcie znAĆ! 🙂

Przeczytaj też: