Historia Sagi Metal Gear. część I: Big Boss

Jedna z moich ulubionych cech gamingu to mnogość jego form. Ta ogromna potęga różnorodnych światów, uniwersów, historii ze swoimi unikalnymi bohaterami, a ci z kolei z przemyśleniami, rozterkami, cechami charakterystycznymi. Jestem przekonany, że każdy człowiek, nawet nieprzychylny grom, znalazłby wśród nich coś, co by do niego lub niej przemówiło. Wydrążyłoby dziur(k)ę w sercu i sprawiło, że dana opowieść zostałaby tam już na zawsze. Osobiście mam wiele takich historii, ale ta, do której nadal co jakiś czas wracam – mimo upływu czasu – to historia pewnego “węża” (czy też raczej węży).

Niektóre z tych opowieści kształtują nas jako ludzi. Dzieciak styka się ze światem, który – choć zupełnie odmienny od rzeczywistości – inspiruje tegoż berbecia i sprawia, że chce wiedzieć więcej, nawet jeśli nie wszystko od razu rozumie. Bohaterowie wywołują w nim czy niej emocje, jakich nawet jeszcze nie umie nazwać. Dopiero je odkrywa. Wie jednak, być może instynktownie, że to coś, czym chce się kierować. Dorasta razem ze swoimi fikcyjnymi idolami, choć z perspektywy życia w dość smutnej rzeczywistości – te fikcyjne postacie mogą się nieraz wydawać bardziej rzeczywiste niż żywi ludzie. Jeśli o mnie chodzi, jak już pisałem przy okazji mojej recenzji Death Stranding, z twórczością pewnego ekscentrycznego Japończyka – Hideo Kojimy – zetknąłem się bardzo wcześnie, bo w wieku 9 lat. Za wcześnie, aby pojąć wszystkie zawarte w grze niuanse, nawiązania historyczne, popkulturowe, polityczne do ówczesnej rzeczywistości. Niemniej, magia tego świata chwyciła mnie jak boa dusiciel. Postanowiłem przybliżyć wam tę opowieść. A nuż, ktoś zachęcony historią sięgnie do materiału źródłowego? Historia ta jednak jest ogromna, i gdybym chciał opisać ją wraz z każdym szczegółem to wyszłaby mi pełnoprawna monografia. I bez tego, postanowiłem podzielić temat na dwie części. Opowieść o ojcu i synu.

Metal Gear Solid (PSX, premiera w 1998 roku) to była gra przełomowa w swoim czasie. Kiedy praktycznie wszystkie inne produkcje elektroniczne szły utartymi ścieżkami narracji opartej o odkrywanie świata na własną rękę z nastawieniem na gameplay (scenariusz spychając w najlepszym razie na drugi tor), Kojima odwrócił paradygmat. MGS był pierwszym krokiem na drodze do realizacji jego marzeń o byciu reżyserem filmowym. W wielu wywiadach powtarzał, że zawsze chciał nim być, ale historia jego życia związała się z grami wideo – co ostatecznie wyszło na dobre, bo pozwoliło mu stworzyć zupełnie nowy typ narracji. Ani film, ani tak do końca gra, tylko “coś pomiędzy”. Mamy jednak rok 1998 i oczywiście jeszcze wiele wody musi upłynąć, nim poczciwy Hideo osiągnie swój cel. Poza tym historia samotnego żołnierza, który stawia czoło przeważającym siłom wroga z wielką machiną kroczącą w tle, jest starsza. Seria rozpoczęła swoje życie w 1987 roku, a jej ostatnia kanoniczna odsłona ukazała się w 2015. Blisko 30 lat gier, które scenariuszowo łączą się w jedną całość, jedną sagę. W rzeczywistości elektronicznej, saga owa rozgrywa się na przestrzeni (uwaga) 100 lat. Kolejne odsłony serii nie toczyły się chronologicznie, tylko w różnych latach i momentach współczesnej historii świata – mamy tutaj do czynienia z prequelami, sequelami i interquelami – dlatego niezorientowanym będzie ciężko się w tej opowieści połapać, ale spróbuję być waszym przewodnikiem. Uznałem, że łatwiej będzie wam zrozumieć ciąg wydarzeń, jeśli opisze je zgodnie z biegiem historii, a nie tak jak wychodziły poszczególne części gier. Wszystko zaczyna się w… [to chyba oczywiste, ale UWAGA SPOILERY]

1918 – Narodziny i upadek Filozofów

Historia Metal Gear (bo nie tylko Solid, o czym przekonacie się później) ma swój początek tak naprawdę po zakończeniu Wielkiej Wojny, jak ją ówcześnie zwano. Jednym z punktów traktatu wersalskiego, który stanowił formalny pokój, było utworzenie tak zwanej Ligi Narodów, a więc organizacji zrzeszającej początkowo 42 państwa, której zasadniczym celem była współpraca w celu niedopuszczenia nigdy więcej do tak druzgocącego konfliktu, jaki się właśnie zakończył. Grupa najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi z trzech mocarstw – Stanów Zjednoczonych, Chin i Związku Radzieckiego – nie wierząc w zdolność Ligi Narodów do podejmowania realnych działań, założyła nieoficjalną organizację o takim samym celu jak oficjalna – nazwali się Filozofami.

Filozofowie

Ich połączone majątki stanowiły zasób o niemal nieskończonym potencjale. Żadne pieniądze świata jednak nie są w stanie powstrzymać śmierci i w miarę jak kolejni członkowie założyciele Filozofów wymierali, w grupę zaczęły się wdzierać podziały. Początkowa idea powstrzymywania konfliktów zaczęła się rozbijać o interpretację metod, jak to osiągnąć. Do lat 30. XX wieku podziały ideologiczne zamieniły się w tarcia, które wsparte kolosalnymi funduszami członków grupy przełożyły się na globalne napięcia polityczne. Widząc, że świat zmierza ku kolejnej katastrofie, Filozofowie uzbierali gargantuiczną sumę pieniędzy, która miała powstrzymać wybuch II Wojny Światowej – 100 miliardów dolarów (ponad półtora tryliona po dzisiejszym kursie), aby sfinansować badania nad bronią nuklearną i genetycznie zmodyfikowanymi żołnierzami – ci mieli stanowić “armię pokojową połączonych narodów”. Zapisy działań zmierzających do wyprania tej góry brudnych pieniędzy wraz z nazwiskami członków Filozofów trafiły na mikrofilm, który nazwano “Dziedzictwem Filozofów”. Kolejnej wojny niestety nie udało się powstrzymać i następny konflikt po niej – Zimna Wojna – rozpoczął się, gdy pozostali przy życiu członkowie grupy, skoncentrowani wokół oryginalnych trzech obozów założycielskich – USA, ZSRR i Chin – zaczęli walczyć między sobą o wspomniane Dziedzictwo. Mikrofilm ukradł sowiecki dowódca wojskowy, niejaki Boris Volgin, który przekazał go swojemu synowi po śmierci. Jewgienij Volgin wykorzystał gigantyczne środki finansowe, aby wyszkolić i uzbroić własną, lojalną tylko wobec niego armię oraz wybudować tajną bazę wojskową na Syberii, gdzie rozpoczął badania nad nowym typem broni atomowej.

1964 – Śmierć jednej dla dobra wszystkich (Metal Gear Solid 3: Snake Eater)

Sowiecki naukowiec rakietowy Nikołai Sokołow chce zbiec do Stanów Zjednoczonych, więc amerykański Rząd uruchamia FOX – tajną jednostkę operacyjną CIA utworzoną przez brytyjskiego oficera SAS Majora Zero i kobietę znaną jedynie jako “The Boss” (Szefowa). Boss jest jednocześnie dowódczynią polową Oddziału Kobra, legendarnego zespołu genetycznie modyfikowanych żołnierzy, którzy odznaczyli się licznymi, spektakularnymi sukcesami podczas II Wojny Światowej (to właśnie oni byli jednym z efektów badań, które opłacili Filozofowie). Misję przechwycenia Sokołowa w lasach Tajgi otrzymuje pierwszy w historii operator jednostki FOX – John (nazwisko nieznane), były Zielony Beret znany w trakcie działań operacyjnych pod kryptonimem Naked Snake (nagi wąż). Misja była bliska sukcesu, gdy Boss, mentorka i rodzaj zastępczej matki dla Snake’a zdradza swojego wychowanka, a co za tym idzie Stany Zjednoczone. Odzyskuje Sokołowa, którego przekazuje Jewgienijowi Volginowi (teraz już Komendantowi w GRU – radzieckim Głównym Zarządzie Wywiadu), do którego dołącza wraz z całym swoim Oddziałem Kobra. Na pożegnanie Volgin odpala niewielki pocisk rakietowy z ładunkiem nuklearnym w kierunki Tajgi. Eksplozja widoczna z wielu kilometrów staje się międzynarodowym skandalem, który stawia ZSRR i USA na skraju wojny atomowej.

Sokolov i Naked Snake

Aby jej zapobiec, Naked Snake zostaje raz jeszcze wysłany do dżungli z nowymi rozkazami. Ma odkryć i zniszczyć bazę Volgina oraz zneutralizować jego “asa w rękawie” w postaci gigantycznego czołgu zdolnego do odpalania rakiet nuklearnych – Shagohod, albo po prostu “Piechur”. Ostatnim rozkazem Snake’a jest odnaleźć i zabić swoją mentorkę, zdrajczynię The Boss. Po drodze otrzymuje wsparcie od byłej agentki NSA (amerykański odpowiednik ABW) i jedynego kontaktu Snake’a w Związku Radzieckim – kryptonim “EVA”. Poznaje również rosyjskiego agenta GRU – Adamskę, kryptonim “Revolver Ocelot”, z którym nawiązuje rodzaj więzi pomiędzy żołnierzami na polu bitwy, mimo bycia po przeciwnych stronach konfliktu. Z ich pomocą Snake pokonuje kolejnych członków Oddziału Kobra, niszczy Shagohod i obezwładnia Volgina. Wszystko to prowadzi do ostatecznej konfrontacji z The Boss. Jedna z najpiękniejszych (i najsmutniejszych) walk w historii elektronicznej rozgrywki kończy się w jedyny możliwy sposób – śmiercią “Szefowej”, ale nim umiera, przekazuje swojemu dawnemu podopiecznemu połowę mikrofilmu z Dziedzictwem Filozofów, którą ukradła Volginowi. Misja zasadniczo kończy się sukcesem.

Snake wraca do Stanów Zjednoczonych jako bohater, choć się nim nie czuje. Prezydent Lyndon B. Johnson przyznaje mu w nagrodę tytuł “Big Boss” (Wielki Szef). Zanim jednak go oficjalnie otrzymuje, z tajnej wiadomości od EVY (która ujawnia się jako agentka pracująca w rzeczywistości dla chińskich Filozofów) poznaje straszliwą prawdę o “zdradzie” The Boss. W rzeczywistości Szefowa nigdy nie zdradziła, lecz działała wewnątrz organizacji Volgina jako podwójna agentka na zlecenie Rządu USA. Niestety parametry jej misji uległy zmianie, kiedy Volgin wystrzelił rakietę nuklearną na terenie ZSRR. Pierwszy Sekretarz Nikita Chruszczow zażądał, aby amerykanie zabili swoją własną agentkę na dowód, że nie mieli z atakiem nuklearnym nic wspólnego. Innymi słowy, “misją” The Boss, było zginąć z rąk swojego ucznia i na zawsze zostać zapamiętaną jako zdrajczyni. Szefowa zgodziła się na swój niewdzięczny los z prostej przyczyny – to była jedyna droga, aby uzyskać globalny pokój. Snake i Boss wykonali swoje zadania, ale ten pierwszy stracił wiarę w swój (czy jakikolwiek) kraj. Odmówił przyjęcia tytułu “Big Boss” (na oficjalnej uroczystości nie podał Johnsonowi ręki) i zrezygnował ze swojej pozycji w jednostce FOX. Gra kończy się wzruszającą, niezapomnianą sceną, kiedy to Snake salutuje nad bezimiennym nagrobkiem wojskowym The Boss, na którym widnieje jedynie inskrypcja “żołnierzowi, który uratował świat”.

1970 – Początki raju dla żołnierzy (Metal Gear Solid: Portable Ops)

Będąca w stanie chaosu jednostka FOX dezerteruje z CIA pod dowództwem “Gena” – super żołnierza, który był królikiem doświadczalnym Filozofów w ich eksperymentach nad genetycznie zmodyfikowaną armią. Gen chce wykorzystać Dziedzictwo Filozofów, aby stworzyć własne, niezależne od jakiejkolwiek siły imperium. Porywa w tym celu ukrywającego się do tej pory Snake’a, którego poddaje torturom, aby dowiedzieć się co zrobił z otrzymaną od Boss połową mikrofilmu. Snake’owi udaje się uciec z niewoli przy pomocy żołnierza Zielonych Beretów, Roya Campbella. Następnie kontaktuje się ze swoim dawnym dowódcą, Majorem Zero, który informuje Snake’a, że Rząd USA oficjalnie oznaczył go jako persona non grata przekonany, że to on stoi za rewoltą FOX. Chcąc oczyścić się z zarzutów Snake, Major Zero, odnaleziony w ZSRR Revolver Ocelot oraz sierota wojenna uratowana wiele lat wcześniej przez Snake’a, Frank Jaeger, tworzą nową jednostkę operacyjną – FOXHOUND.

Zespół rekrutuje w swoje szeregi przekrój żołnierzy i najemników, którzy podobnie jak założyciele stracili wiarę w ideały, za które mieli walczyć, ale jednocześnie nie umieli robić nic innego. Ich organizacja w miarę działalności nabiera coraz większych rozmiarów, aż ostatecznie dorównuje, pokonuje i wchłania zbuntowaną armię FOX. Gen uznaje Snake’a za następcę The Boss i przekazuje mu swoje plany utworzenia “raju dla wszelkich armii”. Oczywiście, to nie byłaby historia z serii Metal Gear, gdyby nie jakiś szalony zwrot akcji. Okazuje się, że rewolta FOX została zaaranżowana przez Majora Zero i Ocelota, żeby wywabić ukrywającego się dyrektora CIA, będącego w posiadaniu drugiej połowy mikrofilmu z Dziedzictwem Filozofów. Ocelot zabija dyrektora, zabiera mikrofilm i razem ze Snake’iem i Zero tworzą kolejną, jeszcze bardziej skrytą organizację w miejsce danych Filozofów – “Patriotów”.

1972 – Les Enfants Terribles

Patrioci zasadniczo powstali po to, aby uszanować i zrealizować marzenie The Boss o świecie idealnego pokoju, pozbawionym konfliktów. Niestety podobnie jak w przypadku Filozofów, Patrioci również nie mogli się porozumieć co do tego, jak osiągnąć ten cel. Zero rozumiał “idealny świat” jako jedno wielkie superpaństwo, pozbawione granic, zjednoczone pod jednym zarządem. Snake widział to inaczej. Nie wierzył, aby ludzie potrzebowali jakiegoś centralnego zarządu. Wystarczyłoby, aby każdy każdemu pozwolił żyć, tak jak chce, bez ingerencji w życie kogoś innego. Podział rósł w miarę jak Zero wykorzystywał legendę “Big Bossa”, rozpowiadając ją i rozdmuchując, żeby zbierać coraz większe siły ochotników. Teoretycznie pod wspólnym sztandarem, ale w praktyce pod kontrolą dawnego Majora. Snake nie był na to ślepy i otwarcie krytykował Zero zarzucając mu, że wypacza ideały śp. Szefowej.

Czara goryczy się przelała, gdy Zero, bez wiedzy czy zgody Snake’a uruchomił projekt o kryptonimie Les Enfants Terribles, czyli “straszne dzieci”. Celem było wykorzystanie materiału genetycznego Snake’a aby stworzyć jego klony – kolejnych genetycznie zmodyfikowanych super-żołnierzy – którzy byliby twarzami i egzekutorami nowego porządku świata. Projekt się powiódł. Z trzech komórek jajowych (których użyczyła znana skądinąd EVA) zrodzili się trzej “synowie Big Bossa”: Solid, Liquid i Solidus. Powstali z najlepszych, najsilniejszych genów legendarnego żołnierza z małym dodatkiem przyśpieszonego starzenia się (by uniemożliwić wrogim siłom skopiowanie kodu genetycznego dzieci). Gdy Snake się o tym dowiaduje, wpada w furię. Opuszcza Patriotów i FOXHOUND, wędrując od jednego starcia militarnego do kolejnego. Na którymś z kolei polu bitwy poznaje Kazuhirę Millera – byłego żołnierza amerykańskiego japońskiego pochodzenia – z którym się zaprzyjaźnia (mają podobne spostrzeżenia na świat i politykę). Razem tworzą organizację “Militaires Sans Frontieres” – wojsko bez granic. Tymczasem Zero i Patrioci przyjmują nowy kryptonim swojej organizacji: “Cipher”.

Nietypowa rodzina „węży”. Od lewej: Solidus, Naked (Big Boss), Solid i Liquid. /Flickr

1974 – W poszukiwaniu pokoju (Metal Gear Solid: Peace Walker)

Organizację Snake’a i Millera odwiedza para agentów z Kostaryki – Paz Ortega Andrade i Ramon Galvez Mena. Proszą “wojsko bez granic”, aby przyjrzało się sprawie tajemniczej armii, która pojawiła się na terenie ich państwa. Snake początkowo odmawia, ale zmienia zdanie, gdy Kostarykańczycy prezentują nagranie dźwiękowe na którym słuchać głos The Boss – jakoby całej i zdrowiej. Głos jednak w rzeczywistości należy do sztucznej inteligencji zainstalowanej na pokładzie “Peace Walkera” – maszyny kroczącej zdolnej, podobnie jak nasz stary znajomy Shagohod, do odpalania rakiet nuklearnych. Za stworzeniem maszyny kryje się dość pokrętna idea odstraszania nuklearnego. Otóż mamy do czynienia z bronią masowego rażenia, która ma za zadanie zrealizować wizję pokoju, którą chciała The Boss. Znana z kart rzeczywistej historii świata doktryna odstraszania nuklearnego (w skrócie: mamy pokój na świecie, bo nikt nie chce rozpocząć wojny atomowej) została zastosowana w taki sposób, że jeśli jakiekolwiek państwo zaatakowałoby inne atomówką, Peace Walker odpłaciłby się tym samym, niezależnie od przyczyny, źródła czy celu ataku. Jak już pisałem – pokrętne.

W każdym razie Snake i jego Militaires Sans Frontieres wykorzystują użyczoną przez kostarykański Rząd platformę wiertniczą na Morzu Karaibskim jako bazę wypadową na kolejne misje. Tak powstaje “baza matka”, która później zostanie pierwszym prawdziwym domem dla wojsk Snake’a. Przemierzając kostarykańską dżunglę, poznając kolejnych żołnierzy o różnych narodowościach i motywacjach, Snake rekrutuje ich i stale powiększa swoje siły. Przyłączają się do niego nie tylko zresztą żołnierze. Wśród ochotników pojawia się naukowiec i inżynier, profesor Huey Emmerich – twórca Peace Walkera, który pracuje nad nowym projektem maszyny mającej w sensowniejszy sposób realizować doktrynę odstraszania – robocza nazwa to Metal Gear ZEKE. W trakcie misji by zneutralizować nieudany poprzedni projekt Emmericha Snake odkrywa, że agent Galvez Mena jest Rosjaninem i pracuje dla KGB w celu przechwycenia Peace Walkera dla ZSRR. Oczywiście Snake na to nie pozwala i po raz kolejny powstrzymuje potencjalny nuklearny holokaust. Jednocześnie dojrzewa do przeświadczenia, że armia, którą stworzył przy pomocy licznych już sojuszników stanowi realną siłę militarną i to taką, z jaką nawet suwerenne państwa muszą się liczyć. Uznaje, że jedynym sposobem, aby chronić swoich ludzi jest stać się “potworem”, którego stworzył swego czasu Major Zero. Tym samym Snake przyjmuje w końcu swój nieformalny przydomek (i dziedzictwo) “Big Boss”.

Naszywka MSF

Ale na tym zwroty akcji się nie kończą. Panna Paz Ortega Andrade (wspominałem, że to kobieta?) również okazuje się podwójną agentką pracującą dla “Cipher” a więc Patriotów. Jej zadaniem było ukraść prototyp ZEKE’a, dokonać nim ataku nuklearnego i oskarżyć o to MSF. Organizacja stałaby się wtedy przeciwnikiem całego świata, co miałoby zaprowadzić do współpracy zwaśnionych narodów wobec wspólnego wroga (a więc pokoju). Big Boss niszczy jednak ZEKE’a. Paz w wyniku eksplozji maszyny ląduje w Oceanie, ale jej ciała nigdy nie odnaleziono. Boss wspólnie z Millerem dalej rozbudowują MSF i przekształcają “bazę matkę” w ogromnych rozmiarów organizację najemniczą.

1975 – Śmierć narodu (Metal Gear Solid: Ground Zeroes)

Społeczność międzynarodowa nie jest przekonana, że rosnąca na Morzu Karaibskim siła militarna nie stanowi zagrożenia dla globalnego porządku. Pikanterii sprawie dodają doniesienia, że MSF ma broń nuklearną (co, jak już wiemy, nie jest pomysłem bezpodstawnym). Huey Emmerich i Kazuhira Miller chcą jednak przekonać świat, że prowadzą czyściutki biznes paramilitarny, dlatego zapraszają do bazy matki inspektorów ONZ, by ci sami się o tym przekonali. W tym samym czasie Big Boss i Miller dostają sygnał, że Paz przeżyła ich spotkanie sprzed roku i jest przetrzymywana w tajnym więzieniu CIA na Kubie. Przyjaciel Paz, młody partyzant z Kostaryki o pseudonimie “Chico”, który dołączył do armii Big Bossa, wyrusza na własną rękę by ją odbić, ale sam trafia do niewoli. Zarówno Paz jak i Chico wiedzą o tym, że istniał ZEKE, dlatego Boss rusza na ratunek, zanim się wygadają.

Misja się udaje i młodzież zostaje odbita przez „Wielkiego Szefa”. Po powrocie do bazy matki jednak okazuje się, że została zaatakowana przez nieznanych żołnierzy z niewiele mówiącymi naszywkami XOF. Ich dowódcą jest równie enigmatyczny Skullface (kryptonim bardzo zaskakujący, wziąwszy pod uwagę, że koleś ma wypaloną twarz, która wygląda jakby się faktycznie składała tylko z twarzoczaszki). Big Boss i Miller uciekają z płonącej platformy helikopterem tylko po to, aby się przekonać, że Paz była przynętą. XOF bowiem zaszyło w jej ciele bombę. Nie ma czasu, aby ją wydostać więc Paz rzuca się z helikoptera, żeby uratować Bossa. Teoretycznie jej się udaje, ale w praktyce w wyniku eksplozji helikopter ulega uszkodzeniu i się rozbija. Big Boss ląduje w śpiączce. Militaires Sans Frontieres przestaje istnieć.

Żołnierze XOF

1984 – Gdy człowiek musi stać się demonem, aby chronić to na czym mu zależy (Metal Gear Solid V: The Phantom Pain)

Boss budzi się 9 lat po ataku na bazę matkę w szpitalu wojskowym na Cyprze. Jest pozbawiony lewej ręki, a w czaszce tkwi mu odłamek helikoptera, który się rozbił. Wybudzenie jest iście fortunne, bo w tym samym momencie szpital zostaje zaatakowany przez żołnierzy XOF. Pomocną dłoń ledwie żywemu Big Bossowi podaje pacjent z sąsiedniego łóżka z zabandażowaną twarzą, który przedstawia się jedynie jako Ishmael. Panowie wydostają się wspólnie z oblężonego szpitala i spotykają się z dawnym znajomym – Revolverem Ocelotem, który gdzieś po drodze zerwał kontakty z Majorem Zero i Patriotami. Ishamael rusza w swoją stronę, a Boss (z bioniczną protezą w miejsce lewej ręki) i Ocelot wybierają się do Afganistanu, gdzie zgodnie z ich informacjami przetrzymywany przez wojska sowieckie jest Kazuhira Miller. Boss wydostaje go z niewoli po czym cała trójka tworzy nową organizację najemników – Diamond Dogs – i zakłada nową bazę matkę na Oceanie Indyjskim kilka mil morskich od Seszelów w Zachodniej Afryce. Ich jedynym celem (początkowo) jest odnalezienie ludzi odpowiedzialnych za unicestwienie MSF i zemsta.

Big Boss gotowy na odwet

“Diamentowe psy” pod wodzą Bossa podejmują się najróżniejszych misji w różnych konfliktach zbrojnych i na różnych polach bitew. Są bezwzględni, skuteczni. Oprócz wojny afgańskiej z ZSRR Big Boss i jego żołnierze angażują się też w Wojnę Domową w Angoli na pograniczu z Zairem. Zbierają żołnierzy, sprzęt, pieniądze, ale przede wszystkim informacje na temat “TwarzoCzaszki” i XOF. Uzyskawszy wystarczającą siłę zbrojną Diamond Dogs atakują międzynarodowe pozycje XOF i między innymi wydostają z niewoli Profesora Emmericha, choć Miller podejrzewa, że to właśnie on zdradził MSF i sprzedał XOF informacje na ich temat co doprowadziło do masakry sprzed 9 lat. Boss rekrutuje też Quiet – niemą kobietę snajper, która z powodu wieloletnich eksperymentów, jakie na niej przeprowadziło XOF straciła mowę i możliwość normalnego oddychania – oddycha przez skórę (dlatego nie nosi za dużo ubrań). Do nowej armii dołącza też dzieciak Eli, który w Angoli stworzył swoją własną małą organizację paramilitarną składającą się z dzieci-żołnierzy. Miller przeczuwa, że to może być jeden z “synów Big Bossa” z projektu Les Enfants Terribles, ale wątpliwości rozwiewa test na ojcostwo, który wychodzi negatywny. W końcu do naszych “bohaterów” przyłącza się naukowiec Code Talker, rdzenny Amerykanin z plemienia Navajo, który stworzył dla Skullface’a rodzaj inteligentnych pasożytów bytujących w strunach głosowych. Robaczki są zaprogramowane tak, by uaktywnić się, gdy dany człowiek zacznie mówić w określonym języku – pasożyty wtedy zabijają żywiciela. Wszyscy wspólnie rzucają się przeciwko siłom XOF, zrównując je z ziemią i uzyskując upragnioną zemstę.

Więc żyli długo i szczęśliwie? Bynajmniej. Eli, który nigdy nie zamierzał pozostawać w bazie “psów”, wsiada za stery kolejnego robo-projektu Hueya (tym razem już bez zdolności atomowej) i ucieka z bazy matki w siną dal. W tym czasie zmutowana odmiana wirusa atakującego struny głosowe rozprzestrzeniła się na jednej z platform bazy matki wśród żołnierzy Bossa i Millera. Żeby powstrzymać epidemię Boss wkracza do zarażonej mieszkaniowej części platformy i własnoręcznie zabija wszystkich chorych żołnierzy. O wybuch ogniska infekcji zostaje oskarżony Huey Emmerich, za co Miller wydala go z bazy. Jakby tego było mało, snajperka Quiet zostaje pojmana przez agentów KGB i wtrącona do więzienia Armii Czerwonej stacjonującej w Afganie. Boss ją ratuje, ale zostaje ciężko ranny. Żeby go wydostać helikopterem Quiet po raz pierwszy przemawia. Okazuje się, że nie mogła do tej pory mówić, bo miała wspomniane wyżej pasożyty na swoich strunach głosowych, które w jej przypadku uaktywniłyby się w momencie, gdy powiedziałaby cokolwiek w dowolnym języku. Zrobiła to, więc jednocześnie podpisała swój wyrok śmierci. Nie dowiadujemy się jednak, kiedy i gdzie (ani czy w ogóle) umarła.

Z kaset znalezionych w zgliszczach sowieckich baz i tych należących do XOF żołnierze Big Bossa wydostają kasety z nagraniami. Dowiadujemy się z nich, że XOF to tak naprawdę zbuntowana komórka organizacji Cipher. W latach 70. Zero stracił kontrolę nad własnymi ludźmi co doprowadziło do buntu Skullface’a i ataku na MSF. Jednak największym twistem tej historii jest prawdziwa tożsamość Ishmaela, pacjenta, który pomógł naszemu bohaterowi w szpitalu na Cyprze. Okazuje się, że człowiek, który stracił rękę i dostał odłamkiem w głowę był sanitariuszem MSF, który odleciał razem z Big Bossem, Millerem i Paz helikopterem z płonącej na Morzu Karaibskim bazy matki. W momencie wybuchu bomby zaszytej w Paz własnym ciałem zasłonił swojego dowódcę, stąd rozległe obrażenia. Boss wiedział, że po tym ataku będzie łatwym celem wszystkich wrogów armii, którą stworzył dlatego przy pomocy chirurgii plastycznej i hipnozy zrobił ze wspomnianego sanitariusza swojego sobowtóra a sam jako “Ishmael” ruszył w świat by rozpracować Cipher w ukryciu. Niemniej, po pokonaniu XOF “fałszywy” Boss nie siedział z założonymi rękami i dalej dążył (wierząc, że jest jedynym prawdziwym Big Bossem) do stworzenia nowego “narodu”, “państwa” tylko i wyłącznie dla żołnierzy – wolnego i niezależnego od wpływów zewnętrznych. 11 lat później marzenie się spełni.

Główny motyw śpiewany piątej części serii w wykonaniu fenomenalnej Donny Burke – etatowej wokalistki serii.

W tym momencie tak naprawdę kończy się historia jednego węża, a zaczyna się historia innego, młodszego. Ich opowieści się oczywiście różnią, ale też są bardzo podobne i nierozerwalnie ze sobą połączone. Szczegółów dowiecie się w drugiej części tego cyklu.

Przeczytaj też:

A gdyby tak zrobić z Supermana komunistę?

Przyzwyczailiśmy się, że “superbohater” to pojęcie jednowymiarowe. Jakiś człowiek w mniej lub bardziej krzykliwym kostiumie z mniej lub bardziej krzykliwym przydomkiem, który porusza się – w różny sposób – po świecie i ratuje biednych maluczkich […]

Red Dead Bushidō. Recenzja Ghost of Tsushima

Jestem samurajem. Samotnym wilkiem przemierzającym bezdroża i bambusowe lasy w poszukiwaniu zemsty. Służę nie jednemu, lecz wielu – ludowi Tsushimy, ciemiężonemu przez bezlitosnego wroga. Ostrzę miecz i sztylet w przygotowaniu na starcie, ale zanim ruszę […]