Nie czas umierać, oglądać też nie. 13 przełożonych filmowych premier

Niewiele jest branż, które nie doświadczyły wyniszczających skutków pandemii koronawirusa. Rozrywka i kultura to te gałęzie, które jako pierwsze przychodzą na myśl „do odstrzału”, gdy potrzebne są cięcia w wydatkach czy dodatkowe obostrzenia w obawie przed rozprzestrzenianiem się zarazy. Filmu, spektaklu czy koncertu nie potrzebujemy przecież tak jak jedzenia, respiratorów i lekarstw. Stąd nic dziwnego, że stosunkowo niewiele w tym roku mamy filmów, które zaliczyłyby pokaźne kinowe premiery, a nawet, gdy tak się stało (przykładem Tenet Nolana), to i tak po równie pokaźnej obsuwie. Wielkich nowości w kinach mieliśmy spodziewać się jeszcze jesienią tego roku, okazuje się jednak, że nawet na te przyszłoroczne i dopiero co zapowiedziane jeszcze sobie poczekamy. Na Pełnej Kulturce znajdziecie listę najbardziej oczekiwanych filmów, których premiera została przełożona z powodu COVID-19 (kolejność przypadkowa).

1. Nie czas umierać – kwiecień 2021

Najnowsza część przygód agenta 007 miała trafić do kin w kwietniu tego roku, później Nie czas umierać zostało przełożone na listopad. Niedawno dowiedzieliśmy się, że z powodu ponownego zamknięcia sieci kin Cineworld oraz innych na całym świecie, premiera 25. filmu o Jamesie Bondzie zostanie przesunięta na kwiecień 2021 roku. Więcej o nowej produkcji z najsłynniejszym agentem świata pisałem na Pełnej Kulturce wiosną, poczytaj!

2. Diuna – październik 2021

To jeden z najbardziej bolesnych ciosów dla miłośników kina science-fiction. Diuna Denisa Villeneuve’a, która miała pojawić się na wielkim ekranie już 18 grudnia, wejdzie do kin dopiero 1 października 2021 roku. Na ekranizację powieści Franka Herberta o tym samym tytule czeka masa widzów: w serwisie IMDB film znajduje się na 14. miejscu najpopularniejszych produkcji. Producenci stwierdzili jednak, że utrzymanie grudniowej daty premiery jest niemożliwe i postanowili przesunąć ją niemal o rok. Boli.

3. Batman – marzec 2022

Osobiście uważam to za największą stratę dla miłośników kina w najbliższym czasie. Batman Matta Reevesa zapowiada się obłędnie. Pattison jako człowiek-nietoperz to tylko jeden aspekt, który mnie zachęca; trailer odsłania przede wszystkim niesamowicie mroczny klimat Gotham City, które tak pokochali widzowie filmów o Batmanie. Widać, że Reeves nie zamierza bawić się w kino dla nastolatków, a w dojrzałe kino superbohaterskie (brzmi trochę jak oksymoron, prawda?). Batman ze stajni Warner Bros. (to samo studio ma prawa do Diuny) początkowo miał pojawić się w kinach w październiku 2021 roku. Na tę datę wskoczyła jednak nowa produkcja reżyserowana przez Villeneuve’a, więc Batmana zobaczymy dopiero 4 marca 2022 roku… Do cholery, nie mógłby szybciej przyjechać tym Batmobilem?!

4. Jurassic World: Dominion – czerwiec 2022

Premierę nowego Jurassic Worlda przeniesiono na 10 czerwca 2022 roku. W ramach osłody dostaliśmy nowy plakat.

Ten wpis ma więcej stron! Czytaj dalej: