Zapomnij o Counter-Strike’u. Gra o historii kanalizacji w Grudziądzu wciąga bardziej

Nie żeby tytuł był przytykiem w stronę osób grających w CS:GO czy w którąkolwiek inną część Counter-Strike’a, ale Waterwoks! to gra, o której po prostu musicie usłyszeć. Darmowa przeglądarkowa produkcja przenosi graczy do średniowiecznego Grudziądza i polega – w dużym skrócie – na budowaniu kanalizacji. Gra pokazuje, jak dużym wyzwaniem w założonym przez Krzyżaków mieście było zaopatrzenie jego mieszkańców w wodę. Waterworks! powstał w zamyśle jako gra stricte edukacyjna, ale oferuje jednocześnie oryginalną i wciągającą rozgrywkę.

Waterworks! to dzieło archeologa z Uniwersytetu Gdańskiego – dra Wacława Kulczykowskiego – oraz programisty Mateusza Sokalszczuka z Scriptwelder Studio. Panowie znaleźli się w gronie finalistów tegorocznej edycji konkursu Popularyzator Nauki (w kategorii Zespół) – za tę grę o grudziąckiej kanalizacji, a także za drugą, odsłaniającą kulisy pracy archeologa – Excavate! Ta ostatnia przenosi gracza na teren zniszczonego XVII-wiecznego cmentarza ewangelickiego z wsi Nowe Monasterzysko (gmina Młynary, niedaleko Elbląga).

W Waterworks! gracz ma pozornie łatwe do wykonania zadanie: dostarczenie wody mieszkańcom średniowiecznego Grudziądza. Zaczynamy z poziomu wyznaczania pracowników do funkcji nosiwody, kończymy na rozwiniętej sieci wodonośnych rur. Na domiar złego miasto się rozrasta, zapotrzebowanie stale więc rośnie, w dodatku zdarzają się pożary, grozi nam bunt niezadowolonych krajan, a skarbiec z pieniędzmi może „wyschnąć”. Gra jest strategią turową; w każdej turze otrzymujemy pieniądze i punkty wpływu, a rozgrywka polega na zagrywaniu odpowiednich kart: pracowników (nosiwodów, budowniczych, skrybów i innych), budynków (do których wzniesienia potrzebni są pracownicy, pozwolenia administracyjne i różne materiały), a w końcu różnorakie daniny, które pozwalają przykładowo na zdobywanie pieniędzy w zamian za punkty wpływu – lub odwrotnie. Wszystko ma prowadzić do tego, by zaopatrzyć w odpowiednią ilość wody całe miasto.

Mechanika rozgrywki jest wręcz szalenie interesująca jak na przeglądarkową, edukacyjną, a w dodatku darmową grę. Kilka poziomów trudności zapewnia wciągającą zabawę, a dzięki kolejnym postępom technologicznym, które umożliwiają budowanie coraz bardziej zaawansowanych budowli, o nudzie nie ma mowy. Oczywiście całość w służbie edukacji: stąd dowiedzieć się można np. o historii rowu Hermana lub o tym, do czego służył rząp. Modna w ostatnich latach pikselowa stylistyka przywodzi na myśl gry strategiczne z przełomu XX i XXI wieków, a całości towarzyszy dopracowana ścieżka dźwiękowa.

Żeby była jasność: nie mówimy o nieznanym szerzej projekcie realizowanym po godzinach. W Waterworks! zagrano już, dzięki angielskiej wersji językowej, 200 tysięcy razy na całym świecie. Średniowiecznym grudziądzanom wodę dostarczali Amerykanie, Niemcy i Brytyjczycy, gra zdobyła popularność nawet w Japonii i Chinach.

Gra Waterworks! pokazuje, jak powinna wyglądać edukacja podana w interesujący sposób z użyciem nowoczesnych technologii. Potencjał gier wideo w nauczaniu znany jest zresztą od dawna – sam pamiętam jeszcze dość proste programy, które pokusiłbym się o nazwanie wręcz łopatologicznym przeniesieniem koncepcji podręcznika szkolnego na ekran. W 2021 roku rynek przepełniony jest narzędziami do tworzenia ciekawych gier edukacyjnych, które nie tylko wiedzę przekazują, ale przede wszystkim kuszą wyglądem, innowacyjnością, pomysłowością, wykonaniem, a przede wszystkim zachęcają do zdobywania wiedzy w danym temacie. I nauczyciel, specjalista w danej dziedzinie, wcale nie musi umieć programować czy znać się na grach wideo. Przypadek Waterworks! pokazuje, że dziś niezbędne stało się łączenie specjalistów różnych dziedzin, by gra, aplikacja czy strona internetowa była czymś więcej niż ciągiem cyfr, a historycy, filologowie czy socjologowie są branży gier potrzebni w podobnym stopniu co programiści, graficy czy specjaliści od animacji 3D.

Badania naukowe Kulczykowskiego, które posłużyły do powstania gry, były finansowane ze środków Narodowego Centrum Nauki w ramach konkursu PRELUDIUM 12, natomiast wykonanie gry sfinansowane zostało przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wyniki badań naukowych nad zaopatrzeniem Grudziądza w wodę stanowią część obronionej w czerwcu 2020 rozprawy doktorskiej Kulczykowskiego – pisze Polska Agencja Prasowa.