Uratował 20 tys. kaset VHS przed wysypiskiem. Pokonał dla nich tysiąc kilometrów

Andy Johnson nie jest zwykłym pasjonatem filmowej rozrywki. Brytyjczyk prowadzi sklep – najprawdopodobniej ostatni w Wielkiej Brytanii – z kasetami VHS. Sam ten fakt jest w 2021 r. dość niezwykły, dodać trzeba jednak, że miłośnik magnetowidów pokonał niemal 1000 kilometrów, by ocalić ok. 20 tys. kaset przed zniszczeniem.

Właściciel vintage’owego sklepu VideOdyssey w Liverpoolu wybrał się w podróż do szkockiej miejscowości Dundee, w której znajdowała się kolekcja nośników. O około 20 tys. egzemplarzy, zapełniających aż trzy szopy, Johnsona poinformował ich właściciel, który zamierzał zniszczyć kasety, gdyby nie znalazł się chętny na ich odbiór. „Byłem bardzo podekscytowany, kiedy zadzwonił telefon” – mówił Andy Johnson w wywiadzie dla BBC Scotland.

Pokaźna kolekcja kaset zebranych w przydomowych szopach to efekt wielu lat wizyt na popularnych w Wielkiej Byrtanii wyprzedażach samochodowych (przypominających przenośne bazary). W końcu jednak ich właściciel – George McInnes – postanowił rozstać się ze swoim skarbem.

Brytyjskie archiwum kaset VHS

Przed wizytą w szkockim Dundee zbiory Andy’ego Johnsona liczyła ok. 15 tys. egzemplarzy. Oznacza to, że po odebraniu kaset od McInnesa jego kolekcja powiększyła się więcej niż dwukrotnie. Teraz pasjonat magnetowidów planuje stworzenie narodowego archiwum VHS – o ile znajdzie się na taką inicjatywę finansowanie.

„Kasety VHS zaczynają przeżywać podobny renesans jak płyty winylowe. Ludzie wolą namacalnego połączenia z ich ulubionymi filmami od oglądania ich przez bezosobową chmurę” -uważa Andy Johnson.