Kapitan Żbik będzie mieć własną wystawę? W Krakowie powstaje Muzeum Komiksu

Ma to być pierwsza taka placówka w Polsce. Komiksoznawcy i miłośnicy obrazkowych historii chcą stworzyć w Krakowie Muzeum Komiksu, na którym swoje miejsce znalazłyby przede wszystkim polskie dzieła. Otwarcie siedziby Fundacji Muzeum Komiksu to co prawda nie pierwszy, ale bardzo znaczący krok w tym kierunku.

Nie pierwszy, bo czasowe wystawy poświęcone komiksowi były w Polsce organizowane już nieraz. W tym roku – dla przykładu – w warszawskim domu aukcyjnym DESA Unicom można było odwiedzić wystawę zatytułowaną „Komiks. Legenda”, a w 2018 r. na swoje ekspozycje zaprosiła Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu („Dekada z Komiksem. Dziesięć lat Kolekcji Komiksów”) i Muzeum Narodowe w Krakowie („Teraz Komiks!”).

Siedziba Fundacji Muzeum Komiksu, która została otwarta w kamienicy przy ul. Sarego 7 w Krakowie, to sprawa jeszcze poważniejsza, bo tym razem komiksiarze zyskali – na stałe – miejsce do pokazywania swoich wystaw. Lokal składa się z części galeryjnej, w której znajduje się aktualnie ekspozycja dotycząca Edmunda Hejdaka, ilustratora okresu stalinizmu, a także z czytelni. Na tej ostatniej, jak podkreślają twórcy fundacji, znajdziemy przede wszystkim naukowe opracowania związane z komiksem, które będą udostępniane na życzenie pracownikom uczelni, studentom i innym badaczom zainteresowanym tą dziedziną sztuki. To, co znaleźć można na wystawie poświęconej Hejdakowi, należy do inicjatora powstania Fundacji Muzeum Komiksu, Wojciecha Jamy (twórcy Muzeum Dobranocek w Rzeszowie), który od lat powiększa swoje komiksowe zbiory.

– Edmund Hejdak, na którego wystawie jesteśmy, tworzył paski do dzienników. One komentowały życie codzienne w kształtującej się Polsce Ludowej. Pamiętajmy, że to jest tuż po wojnie, to jest początek socjalistycznej rzeczywistości i to się odbija w tym komiksie. Mamy na przykład pasek, na którym dzieci składają podarki dla rówieśników w Korei, oczywiście tej komunistycznej. To jest o tyle ciekawe, że Hejdak wzorował się na swoim niemieckim odpowiedniku, e.o. plauenie (właśc. Erichu Ohserze – przyp. red.), który był aktywny w latach 30. Zginął zamordowany przez nazistów, ponieważ nie chciał iść na współpracę z NSDAP, rysował karykatury Hitlera, był niepokorny. Bardzo odważnie. Hejdak poddał się potrzebom prasy stalinowskiej – mówił jeden z inicjatorów powstania Fundacji Muzeum Komiksu Artur Wabik.

fot. Bartłomiej Plewnia/Pełna Kulturka
fot. Bartłomiej Plewnia/Pełna Kulturka

Komiksoznawcy tłumaczą, że najbardziej znane i popularne są muzea komiksów w krajach frankofońskich. To właśnie na francuskich czy belgijskich placówkach edukacyjnych chcą wzorować się twórcy pierwszej polskiej instytucji tego typu.

– Przede wszystkim musi to być aktywność nastawiona na ekspozycję obrazu w różnych aspektach. To nie może być tylko coś, co wisi na ścianie i można to zobaczyć, ale też pewne aranżacje przestrzenne, uzupełnienia, na przykład wielkoformatowe obrazy czy nawet inscenizacje fragmentów komiksów. Pierwszy raz zobaczyłem coś takiego na wystawie arcymistrza komiksu światowego Moebiusa (właśc. Jean Giraud – przyp. red.), gdzie widziałem pomieszczenie zaaranżowane na jeden kadr z jego komiksu – tłumaczy dr hab. Wojciech Birek, tłumacz i komiksoznawca z Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Komiks kojarzy się jeszcze nadal z kolorowymi obrazkami dla dzieci, ewentualnie z humorystycznymi, satyrycznymi obrazkami w gazetach. Tymczasem twórcy fundacji zaznaczają, że zakres zainteresowań ilustratorów i scenarzystów komiksowych wychodzi daleko poza lekką konwencję politycznych żartów czy infantylnej rozrywki. Dr Matylda Sęk-Iwanek, komiksoznawczyni z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, zauważa, że we Francji kultura czytania komiksów jest dużo mocniej zakorzeniona w społeczeństwie niż w Polsce.

– Nie ma tematu, o którym nie można zrobić komiksu. Co więcej, komiks dociera do czytelnika za pomocą obrazu, ale w bardzo specyficzny sposób, bo pokazuje to, czego przykładowo film pokazać nie może. Forma komiksu ukrywa pewne rzeczy i ich dosłowność, a to pozwala na zaskoczenie czytelnika – mówi dr Sęk-Iwanek.

fot. Bartłomiej Plewnia/Pełna Kulturka
fot. Bartłomiej Plewnia/Pełna Kulturka

Kiedy powstanie pierwsze polskie Muzeum Komiksu?

Miłośnicy komiksów nie potrafią na razie odpowiedzieć na pytanie o to, kiedy w Krakowie mogłoby powstać Muzeum Komiksu. Choć ambicje są, a pomysły i plany proszą się o realizację, to inicjatywa uzależniona jest, oczywiście, od pozyskania na nią funduszy. Działacze fundacji przyznają, że milowym krokiem na drodze do powstania Muzeum Komiksu byłoby pozyskanie partnera w postaci samorządu lub państwa – tym bardziej, że wystawy miałyby być organizowane w dużym budynku (mowa o ok. 1000 metrów kwadratowych), a do obsługi zwiedzających i opieki nad zbiorami potrzebni są pracownicy.

Pierwsze na świecie muzeum komiksu powstało w 1989 r. w Brukseli. W budynku wzniesionym w 1906 r. powstało wówczas Belgijskie Centrum Komiksu, w którym szczególne miejsce należy do twórczości autorów frankofońskich, m.in. do Hergégo (twórcy Tintina, poświęcono mu osobną wystawę stałą) i Pierre’a Culliforda (znanego jako Peyo, twórcy Smerfów – również ma własną wystawę).

fot. Bartłomiej Plewnia/Pełna Kulturka
fot. Bartłomiej Plewnia/Pełna Kulturka